W tym roku, wyjątkowo późno odbyła się kolejna edycja Targów Hobby organizowana przez Międzynarodowe Targi Poznańskie. W dniach 29-30 listopada cała hala numer 8A została wypełniona modelarstwem kolejowym.
Grupę PMMH0 reprezentowało stoisko KMK Gorzów/ PMMH0. Romek, Tomek z synem Adamem przedstawili dokonania modelarskie w witrynie. Łukasz zaprezentował swoją makietę przystanku Polichno. Gościnnie odwiedziła nas część członków grupy. Przeprowadziliśmy wiele rozmów z publicznością, ze znajomymi. Wspólnym mianownikiem większości z nich było „modelarstwo kolejowe”.




Zostały ustawione stoiska małych producentów, stowarzyszeń, klubów. Nie zabrakło stoisk handlowych zarówno sklepów oferujących nowy towar jak i sprzedawców oferujących towar z tzw. drugiej ręki.














Obok stoisk klubowych najczęściej ustawiono makiety kolejowe. Dominowały makiety modułowe.






Maciej Krysztowiak premierowo pokazał swoją najnowszą makietę: „Stacja Żankowo”.


Robert Reschka właściciel firmy Schlesienmodelle dokonał próbnych jazd swoim najnowszym produktem, modelem polskiej lokomotywy elektrycznej ET24. Można śmiało stwierdzić, że Robert wyprzedził rzeczywistość. W oryginale lokomotywa zaistniała jedynie na planach konstrukcyjnych, nigdy nie powstał prototyp ani seryjny egzemplarz. Na targach mogliśmy podziwiać model w fazie prototypu.


Tradycyjnie od ponad 20 lat podczas Targów Hobby odbywają się Mistrzostwa Modeli Kolejowych. Również w tym roku niektórzy modelarze zdecydowali się zgłosić swoje prace do konkursu. Podobnie jak w zeszłym roku pulę modeli konkursowych wzbogacili modelarze z Czech.


W tym roku mistrzostwa pierwszy raz zapisały się na kartach historii aż trzema modelami zgłoszonymi przez ekipę z Gorzowa Wielkopolskiego. Romek Szczeciński zgłosił do konkursu znacząco przebudowany model lokomotywy SM42. Łukasz Jakubowski stanął w szranki z innymi modelarzami wystawiając do rywalizacji przystanek „Polichno”. Tomek Florczak przywiózł model wagonu spalinowego SAx90, popularnej przedwojennej „Luxtorpedy”.

Dwa intensywne dni targów zapewne wszystkim dały się we znaki. Zmęczenie rekompensowała możliwość spotkania się z wieloma znajomymi osobami. Właściwie to tylko podczas targów, raz w roku istnieje taka możliwość. Oglądanie prac innych modelarzy z pewnością dało wielu z nas nową energię do tworzenia kolejnych, jeszcze lepszych dzieł. Podsumowując, można uznać, że „modelarskie akumulatory” zostały mocno podładowane. Oby energii wystarczyło nam wszystkim na długo!












